Harry- część pierwsza.
Ty i twój chłopak Harry, byliście parą od 6 miesięcy. To było najlepsze 6 miesięcy w twoim życiu. Harry wprowadził w twoje życie dużo szczęścia i zawsze powodował, że czułaś się wyjątkowa i kochana.
Jedyną rzeczą, która cię denerwowała było to, że Harry często wyjeżdżał w trasy i kumplami z zespołu, wiadomo przecież, że był członkiem sławnego zespołu One Direction. Byłaś smutna za każdym razem kiedy wyjeżdżał. Dzwoniłaś i pisałaś do niego, kiedy tylko miał czas. Po prostu strasznie za nim tęskniłaś.
Chłopcy musieli wyjechać w trasę po Ameryce, a ty siedziałaś w domu, płacząc i czekając aż znowu zobaczysz Harry'ego. Zobaczyć jego idealny uśmiech i słodkie dołeczki. Chciałaś pocałować te delikatne, różowe usta, chciałaś wtulić się w jego ciepłe ciało i duże mięśnie. Czułaś, że jesteś podniecona, kiedy po prostu myślałaś o nim i jego idealności. Mieli wrócić za kilka dni. Nie mogłaś się doczekać aż zobaczysz go znowu. Przytulić go i pocałować jak jeszcze nigdy!
Był piątek, jutro nie musiałaś iść do szkoły, więc postanowiłaś obejrzeć jakiś horror. Twoje mieszkanie było zimne i puste, tęskniłaś za czuciem Harry'ego obok siebie. Nie byłaś osobą, którą łatwo było przestraszyć, więc lubiłaś dobrą próbę sił. Owinęłaś się w koc i zgasiłaś wszystkie światła, by zrobić to straszniejsze*.
Film nadal nie zdołał cię przestraszyć, więc postanowiłaś pójść do kuchni po lody. Usłyszałaś jakieś odgłosy w salonie. "Kto to?" zapytałaś spokojnie, ale czułaś dreszcze na plecach. "Jest tu kto?" zapytałaś ponownie, nie otrzymałaś odpowiedzi.
Z lodami mocno trzymanymi w ręku, ostrożnie szłaś do salonu, rozglądałaś się do okoła, ale nie zobaczyłaś nikogo. "Proszę...nie strasz mnie.. Jeżeli ktoś tu jest...proszę.. powiedz coś" lekko krzyknęłaś, czułaś, że boisz się coraz bardziej z każdą sekundą. Nadal żadnej odpowiedzi.
"Halo?" powiedziałaś drżącym głosem. Nagle ktoś złapał cię od tyłu, zakrywając ci usta dłonią. Krzyczałaś i wymachiwałaś rękoma w panice, powodując, że lody wylądowały na podłodze.
Silne ręce objęły cię mocno, nie pozwalając ci uciec. Chciałaś krzyczeć, ale duża dłoń zasłaniająca twoje usta, nie pozwalała ci. "Ciiiiiii" krzyknął ktoś donośnym głosem. Chłopak, nie mężczyzna. Zaczął związywać twoje dłonie jakimś sznurem. Kiedy zabrał dłoń z twoich ust, aby cię związać, wykorzystałaś to i krzyknęłaś, "PRZESTAŃ! PUŚĆ MNIE!" Nie okazał żadnej litości wobec ciebie i zawiązał chustę na twoich oczach, co spowodowało, że przestałaś co kolwiek widzieć. Podniósł cię i gdzieś zaniósł.
Podczas gdy cię niósł, cały czas krzyczałaś i wierzgałaś nogami, aby wydostać się z jego mocnego uścisku. "USPOKÓJ SIĘ!" krzyknął na ciebie donośnym głosem.
"PUŚĆ MNIE! PUŚĆ MNIE!" krzyknęłaś i poczułaś jak twoje oczy robią się mokre. Czy on chciał cię zabić? W końcu zrozumiałaś co te straszne filmy, w rzeczywistości zrobiły twojej wyobraźni. Nagle zostałaś rzucona i wylądowałaś na czymś miękkim i znajomym. Na łóżku?
*zrobić to straszniejsze- chodzi tutaj o zrobienie strasznego nastroju
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No! Więc mamy część pierwszą! Następną część (i ostatnią) dodam jutro :D Życzę wszystkim miłej nocy ponieważ jest już 2:13 ;) Miłego czytania!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz