Harry- część druga
Kiedy leżałaś tam bezradna i związana, nagle poczułaś chłopaka nad sobą. Czułaś jego oddech na twarzy, mogłaś poczuć, że się uśmiecha.
"Jesteś gorąca, kiedy się boisz..kochanie" szepnął, a jego głos był niezwykle znajomy. Nagle poczułaś jego dłoń pod twoim stanikiem, dotykającą jedną z twoich piersi, masując ją. Nie mogłaś nic na to poradzić i cicho jęknęłaś. To było takie przyjemne, nawet jeżeli tego nie chciałaś.
"Lubisz to..tak" powiedział z pożądaniem w głosie, powodując, że bałaś się jego kolejnego ruchu.
Poczułaś jego dłoń, dotykającą twoje udo, ruszał nią w górę i w dół, bliżej i bliżej twojej kobiecości. "Przestań..." wyszeptałaś pomiędzy jękiem i zagryzaniem dolnej wargi. "Czemu? Lubisz to." szepnął i zaczął zdejmować twoje spodnie.
"NIE NIE NIE NIEE" krzyczałaś i zaczęłaś kopać, ale jego dłonie szybko cię powstrzymały i zdjął twoje spodnie. Wtedy znowu poczułaś jego dłonie blisko twoich piersi. Nagle zaczął zdejmować twoją bluzkę. "Proszę przestań!" krzyknęłaś a on szybko położył swoją dłoń do twoich ust. "Cii..." szepnął i rozpiął twój stanik jedną ręką.
Poczułaś, że twoje policzki robią się czerwone, wiedząc, że leżysz tam tylko w majtkach.
"Proszę nie" szepnęłaś i poczułaś jak łzy lecą w dół twoich policzków. Nagle poczułaś jak ta osoba zaczęła wycierać twoje łzy, był także...delikatny. "Jest dobrze, kochanie.." szepnął i poczułaś jego usta dotykające twojej jednej piersi, ssąc i liżąc ją jak szalony. Próbowałaś się powstrzymać, ale jęknęłaś co wywołało jego uśmiech tuż przy twojej skórze.
Chłopak delikatnie się zniżył i leżał teraz na tobie, wzdrygnęłaś się od jego dotyku. Poczułaś duże wybrzuszenie przy swoim udzie i zarumieniłaś się. Zaczął chichotać, podczas ssania twojej piersi. Przestał i zaczął całować twój brzuch, schodząc niżej i niżej.
Czułaś jego dłonie zwiedzające twoje ciało dopóki nagle nie zerwał twoich majtek, wywołując u ciebie panikę i wierzganie nogami, których nie związał. "PRZESTAŃ NIE! NIE PROSZĘ!" krzyknęłaś, a jego ręce powstrzymały twoje nogi, teraz jego uścisk był nawet mocniejszy. "Zamknij się!" krzyknął a ty zaczęłaś się trząść w strach, co on może zrobić.
Poczułaś jak jego kciuk zaczyna pocierać twoją łechtaczkę, co było bardzo przyjemne, nawet jeśli nie powinno. "O Boże!" jęknęłaś i przygryzłaś dolną wargę. "Jesteś taka mokra" szepnął tuż przzy twojej kobiecości, wywołując u ciebie dreszcze. Poczułaś jak jego język zaczyna bawić się twoją łechtaczką, wygięłaś plecy tak jakbyś chciała żeby robił więcej. Chciałaś, ale jednocześnie wiedziałaś, że to jest złe. Co z Harry'm?
Jego język zaczął bawić się tobą mocniej i chłopak szybko włożył w ciebie jeden palec, wkładając i wyjmując go. Jęczałaś jeszcze bardziej. "Już prawię...dochodzę!!" krzyknęłaś i byłaś już baardzo blisko. Nagle przestał, denerwując cię. Westchnęłaś. "Nie możesz jeszcze! Jesteś złą dziewczynką" powiedział i podniósł się blisko twojej twarzy, całując i podgryzając twoją szyję, znalazł twój czuły punkt, a ty jęknęłaś. Nagle zrozumiałaś co robisz, a to nie było właściwe. "Proszę..PRZESTAŃ! Nie mogę tego zrobić" krzyknęłaś i poczułaś, że twoje oczy robią się mokre na myśl, że Harry jest w trasie.
"Czemu?" szepnął uwodzicielsko. Poczułaś dreszcze na plecach. "BO MAM CHŁOPAKA!" krzyknęłaś, twoje serce mało co nie wyskoczyło ci z piersi, kiedy poczułaś, że chłopak umieszcza się tuż przy twoim wejściu. "NIE PRZESTAŃ" krzyknęłaś, ale nie mogłaś go kopnąć ponieważ twoje nogi były w jego mocnym uścisku. Powoli wsunął się w ciebie, a ty jęknęłaś z bólu. Nie uprawiałaś seksu nawet podczas gdy Harry był, ponieważ był on zajęty pracą. "Proszęę! Przestań!" płakałaś, "Nie" odpowiedział. Nagle poczułaś jego całego twardego członka wsuniętego w ciebie, nie pozwalając ci się dostosować.
"O MÓJ BOOOŻE!" krzyknęłaś z bólu, a chłopak zaczął wchodzić i wychodzić z ciebie. "Jak nazywa się twój chłopak?" zapytał figlarnie, cały czas się ruszając. "Harry" szepnęłaś i jęczałaś przy każdym pchnięciu. "Nie słyszę cię" powiedział i zaczął ruszać się szybciej, nie bolało cię już, była już tylko czysta przyjemność. "Harry!" powiedziałaś, przygryzając dolną wargę.
"NIE SŁYSZĘ CIĘ!" krzyknął i zaczął pchać szybciej i mocniej. "HARRY!" krzyknęłaś i oddychałaś ciężko. "Krzyknij to jeszcze raz" powiedział ci, nie rozumiałaś dlaczego chciał żebyś krzykała imię Harry'ego. "NO DALEJ!! KRZYCZ TOO!!!" krzyknął i zaczął pchać wolniej, drażniąc cię. "HARRY! HARRY HAAARRRRRYYYYY!!!" krzyczałaś a on zaczął robić to szybko. Byłaś już bardzo blisko aby dojść "JESZCZE JEEDEN RAAZ!" krzyknął, dysząc i pchając mocno. "HARRRRY!" krzyknęłaś jak poczułaś, że jego ciepłe płyny cię wypełniły, mieszając się z twoimi.
Opadł obok ciebie dysząc. " To było niesamowite" szepnął, a ty leżałaś tam zszokowana, przez to co właśnie się stało. Oddychałaś ciężko, oniemiała. Chłopak w końcu zdjął chustę, a ty nie mogłaś uwierzyć własnym oczom.
"Hej kochanie" powiedział w głupim uśmieszkiem na jego twarzy, ukazując jego sławne dołeczki. "HARRY!" krzyknęłaś radośnie a on zachichotał i zdjął szur, którym cię związał. "Ale kiedy, czemu, co!?" krzyknęłaś zmieszana, a on zaczął bawić się twoimi włosami, podczas patrzenia ci w oczy. "Wróciłem do domu wcześniej i chciałem ci zrobić niespodziankę." szepnął uwodzicielsko, tak jak to robił wcześniej. "Wyraźnie zrobiłeś..." powiedziałaś, wciąż oddychając ciężko po brutalnym seksie. "Kocham cię" szepnął i złożył pasjonujący pocałunek na twoich ustach " też cię kocham, ale nie sądzę, że będę zdolna do chodzenia jutro" szepnęłaś a on zachichotał.
Po tym oboje zasnęliście, w końcu spałaś bezpieczna w jego ramionach.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że nie dodałam tego wczoraj ale po prostu to było zbyt długie do tłumaczenia w jeden dzień.
Link do pierwszej części - http://www.wattpad.com/15319991-~-dirty-one-direction-imagines-~-harry-imagine#.UhpY4KwSolI
Link do drugiej części - http://www.wattpad.com/15320421-~-dirty-one-direction-imagines-~-harry-imagine#.UhpZPawSolJ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz