Harry- część druga
Kiedy leżałaś tam bezradna i związana, nagle poczułaś chłopaka nad sobą. Czułaś jego oddech na twarzy, mogłaś poczuć, że się uśmiecha.
"Jesteś gorąca, kiedy się boisz..kochanie" szepnął, a jego głos był niezwykle znajomy. Nagle poczułaś jego dłoń pod twoim stanikiem, dotykającą jedną z twoich piersi, masując ją. Nie mogłaś nic na to poradzić i cicho jęknęłaś. To było takie przyjemne, nawet jeżeli tego nie chciałaś.
"Lubisz to..tak" powiedział z pożądaniem w głosie, powodując, że bałaś się jego kolejnego ruchu.
Poczułaś jego dłoń, dotykającą twoje udo, ruszał nią w górę i w dół, bliżej i bliżej twojej kobiecości. "Przestań..." wyszeptałaś pomiędzy jękiem i zagryzaniem dolnej wargi. "Czemu? Lubisz to." szepnął i zaczął zdejmować twoje spodnie.
"NIE NIE NIE NIEE" krzyczałaś i zaczęłaś kopać, ale jego dłonie szybko cię powstrzymały i zdjął twoje spodnie. Wtedy znowu poczułaś jego dłonie blisko twoich piersi. Nagle zaczął zdejmować twoją bluzkę. "Proszę przestań!" krzyknęłaś a on szybko położył swoją dłoń do twoich ust. "Cii..." szepnął i rozpiął twój stanik jedną ręką.
Poczułaś, że twoje policzki robią się czerwone, wiedząc, że leżysz tam tylko w majtkach.
"Proszę nie" szepnęłaś i poczułaś jak łzy lecą w dół twoich policzków. Nagle poczułaś jak ta osoba zaczęła wycierać twoje łzy, był także...delikatny. "Jest dobrze, kochanie.." szepnął i poczułaś jego usta dotykające twojej jednej piersi, ssąc i liżąc ją jak szalony. Próbowałaś się powstrzymać, ale jęknęłaś co wywołało jego uśmiech tuż przy twojej skórze.
Chłopak delikatnie się zniżył i leżał teraz na tobie, wzdrygnęłaś się od jego dotyku. Poczułaś duże wybrzuszenie przy swoim udzie i zarumieniłaś się. Zaczął chichotać, podczas ssania twojej piersi. Przestał i zaczął całować twój brzuch, schodząc niżej i niżej.
Czułaś jego dłonie zwiedzające twoje ciało dopóki nagle nie zerwał twoich majtek, wywołując u ciebie panikę i wierzganie nogami, których nie związał. "PRZESTAŃ NIE! NIE PROSZĘ!" krzyknęłaś, a jego ręce powstrzymały twoje nogi, teraz jego uścisk był nawet mocniejszy. "Zamknij się!" krzyknął a ty zaczęłaś się trząść w strach, co on może zrobić.
Poczułaś jak jego kciuk zaczyna pocierać twoją łechtaczkę, co było bardzo przyjemne, nawet jeśli nie powinno. "O Boże!" jęknęłaś i przygryzłaś dolną wargę. "Jesteś taka mokra" szepnął tuż przzy twojej kobiecości, wywołując u ciebie dreszcze. Poczułaś jak jego język zaczyna bawić się twoją łechtaczką, wygięłaś plecy tak jakbyś chciała żeby robił więcej. Chciałaś, ale jednocześnie wiedziałaś, że to jest złe. Co z Harry'm?
Jego język zaczął bawić się tobą mocniej i chłopak szybko włożył w ciebie jeden palec, wkładając i wyjmując go. Jęczałaś jeszcze bardziej. "Już prawię...dochodzę!!" krzyknęłaś i byłaś już baardzo blisko. Nagle przestał, denerwując cię. Westchnęłaś. "Nie możesz jeszcze! Jesteś złą dziewczynką" powiedział i podniósł się blisko twojej twarzy, całując i podgryzając twoją szyję, znalazł twój czuły punkt, a ty jęknęłaś. Nagle zrozumiałaś co robisz, a to nie było właściwe. "Proszę..PRZESTAŃ! Nie mogę tego zrobić" krzyknęłaś i poczułaś, że twoje oczy robią się mokre na myśl, że Harry jest w trasie.
"Czemu?" szepnął uwodzicielsko. Poczułaś dreszcze na plecach. "BO MAM CHŁOPAKA!" krzyknęłaś, twoje serce mało co nie wyskoczyło ci z piersi, kiedy poczułaś, że chłopak umieszcza się tuż przy twoim wejściu. "NIE PRZESTAŃ" krzyknęłaś, ale nie mogłaś go kopnąć ponieważ twoje nogi były w jego mocnym uścisku. Powoli wsunął się w ciebie, a ty jęknęłaś z bólu. Nie uprawiałaś seksu nawet podczas gdy Harry był, ponieważ był on zajęty pracą. "Proszęę! Przestań!" płakałaś, "Nie" odpowiedział. Nagle poczułaś jego całego twardego członka wsuniętego w ciebie, nie pozwalając ci się dostosować.
"O MÓJ BOOOŻE!" krzyknęłaś z bólu, a chłopak zaczął wchodzić i wychodzić z ciebie. "Jak nazywa się twój chłopak?" zapytał figlarnie, cały czas się ruszając. "Harry" szepnęłaś i jęczałaś przy każdym pchnięciu. "Nie słyszę cię" powiedział i zaczął ruszać się szybciej, nie bolało cię już, była już tylko czysta przyjemność. "Harry!" powiedziałaś, przygryzając dolną wargę.
"NIE SŁYSZĘ CIĘ!" krzyknął i zaczął pchać szybciej i mocniej. "HARRY!" krzyknęłaś i oddychałaś ciężko. "Krzyknij to jeszcze raz" powiedział ci, nie rozumiałaś dlaczego chciał żebyś krzykała imię Harry'ego. "NO DALEJ!! KRZYCZ TOO!!!" krzyknął i zaczął pchać wolniej, drażniąc cię. "HARRY! HARRY HAAARRRRRYYYYY!!!" krzyczałaś a on zaczął robić to szybko. Byłaś już bardzo blisko aby dojść "JESZCZE JEEDEN RAAZ!" krzyknął, dysząc i pchając mocno. "HARRRRY!" krzyknęłaś jak poczułaś, że jego ciepłe płyny cię wypełniły, mieszając się z twoimi.
Opadł obok ciebie dysząc. " To było niesamowite" szepnął, a ty leżałaś tam zszokowana, przez to co właśnie się stało. Oddychałaś ciężko, oniemiała. Chłopak w końcu zdjął chustę, a ty nie mogłaś uwierzyć własnym oczom.
"Hej kochanie" powiedział w głupim uśmieszkiem na jego twarzy, ukazując jego sławne dołeczki. "HARRY!" krzyknęłaś radośnie a on zachichotał i zdjął szur, którym cię związał. "Ale kiedy, czemu, co!?" krzyknęłaś zmieszana, a on zaczął bawić się twoimi włosami, podczas patrzenia ci w oczy. "Wróciłem do domu wcześniej i chciałem ci zrobić niespodziankę." szepnął uwodzicielsko, tak jak to robił wcześniej. "Wyraźnie zrobiłeś..." powiedziałaś, wciąż oddychając ciężko po brutalnym seksie. "Kocham cię" szepnął i złożył pasjonujący pocałunek na twoich ustach " też cię kocham, ale nie sądzę, że będę zdolna do chodzenia jutro" szepnęłaś a on zachichotał.
Po tym oboje zasnęliście, w końcu spałaś bezpieczna w jego ramionach.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że nie dodałam tego wczoraj ale po prostu to było zbyt długie do tłumaczenia w jeden dzień.
Link do pierwszej części - http://www.wattpad.com/15319991-~-dirty-one-direction-imagines-~-harry-imagine#.UhpY4KwSolI
Link do drugiej części - http://www.wattpad.com/15320421-~-dirty-one-direction-imagines-~-harry-imagine#.UhpZPawSolJ
Imagine About One Direction
niedziela, 25 sierpnia 2013
piątek, 23 sierpnia 2013
Harry- część pierwsza.
Ty i twój chłopak Harry, byliście parą od 6 miesięcy. To było najlepsze 6 miesięcy w twoim życiu. Harry wprowadził w twoje życie dużo szczęścia i zawsze powodował, że czułaś się wyjątkowa i kochana.
Jedyną rzeczą, która cię denerwowała było to, że Harry często wyjeżdżał w trasy i kumplami z zespołu, wiadomo przecież, że był członkiem sławnego zespołu One Direction. Byłaś smutna za każdym razem kiedy wyjeżdżał. Dzwoniłaś i pisałaś do niego, kiedy tylko miał czas. Po prostu strasznie za nim tęskniłaś.
Chłopcy musieli wyjechać w trasę po Ameryce, a ty siedziałaś w domu, płacząc i czekając aż znowu zobaczysz Harry'ego. Zobaczyć jego idealny uśmiech i słodkie dołeczki. Chciałaś pocałować te delikatne, różowe usta, chciałaś wtulić się w jego ciepłe ciało i duże mięśnie. Czułaś, że jesteś podniecona, kiedy po prostu myślałaś o nim i jego idealności. Mieli wrócić za kilka dni. Nie mogłaś się doczekać aż zobaczysz go znowu. Przytulić go i pocałować jak jeszcze nigdy!
Był piątek, jutro nie musiałaś iść do szkoły, więc postanowiłaś obejrzeć jakiś horror. Twoje mieszkanie było zimne i puste, tęskniłaś za czuciem Harry'ego obok siebie. Nie byłaś osobą, którą łatwo było przestraszyć, więc lubiłaś dobrą próbę sił. Owinęłaś się w koc i zgasiłaś wszystkie światła, by zrobić to straszniejsze*.
Film nadal nie zdołał cię przestraszyć, więc postanowiłaś pójść do kuchni po lody. Usłyszałaś jakieś odgłosy w salonie. "Kto to?" zapytałaś spokojnie, ale czułaś dreszcze na plecach. "Jest tu kto?" zapytałaś ponownie, nie otrzymałaś odpowiedzi.
Z lodami mocno trzymanymi w ręku, ostrożnie szłaś do salonu, rozglądałaś się do okoła, ale nie zobaczyłaś nikogo. "Proszę...nie strasz mnie.. Jeżeli ktoś tu jest...proszę.. powiedz coś" lekko krzyknęłaś, czułaś, że boisz się coraz bardziej z każdą sekundą. Nadal żadnej odpowiedzi.
"Halo?" powiedziałaś drżącym głosem. Nagle ktoś złapał cię od tyłu, zakrywając ci usta dłonią. Krzyczałaś i wymachiwałaś rękoma w panice, powodując, że lody wylądowały na podłodze.
Silne ręce objęły cię mocno, nie pozwalając ci uciec. Chciałaś krzyczeć, ale duża dłoń zasłaniająca twoje usta, nie pozwalała ci. "Ciiiiiii" krzyknął ktoś donośnym głosem. Chłopak, nie mężczyzna. Zaczął związywać twoje dłonie jakimś sznurem. Kiedy zabrał dłoń z twoich ust, aby cię związać, wykorzystałaś to i krzyknęłaś, "PRZESTAŃ! PUŚĆ MNIE!" Nie okazał żadnej litości wobec ciebie i zawiązał chustę na twoich oczach, co spowodowało, że przestałaś co kolwiek widzieć. Podniósł cię i gdzieś zaniósł.
Podczas gdy cię niósł, cały czas krzyczałaś i wierzgałaś nogami, aby wydostać się z jego mocnego uścisku. "USPOKÓJ SIĘ!" krzyknął na ciebie donośnym głosem.
"PUŚĆ MNIE! PUŚĆ MNIE!" krzyknęłaś i poczułaś jak twoje oczy robią się mokre. Czy on chciał cię zabić? W końcu zrozumiałaś co te straszne filmy, w rzeczywistości zrobiły twojej wyobraźni. Nagle zostałaś rzucona i wylądowałaś na czymś miękkim i znajomym. Na łóżku?
*zrobić to straszniejsze- chodzi tutaj o zrobienie strasznego nastroju
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No! Więc mamy część pierwszą! Następną część (i ostatnią) dodam jutro :D Życzę wszystkim miłej nocy ponieważ jest już 2:13 ;) Miłego czytania!
Ty i twój chłopak Harry, byliście parą od 6 miesięcy. To było najlepsze 6 miesięcy w twoim życiu. Harry wprowadził w twoje życie dużo szczęścia i zawsze powodował, że czułaś się wyjątkowa i kochana.
Jedyną rzeczą, która cię denerwowała było to, że Harry często wyjeżdżał w trasy i kumplami z zespołu, wiadomo przecież, że był członkiem sławnego zespołu One Direction. Byłaś smutna za każdym razem kiedy wyjeżdżał. Dzwoniłaś i pisałaś do niego, kiedy tylko miał czas. Po prostu strasznie za nim tęskniłaś.
Chłopcy musieli wyjechać w trasę po Ameryce, a ty siedziałaś w domu, płacząc i czekając aż znowu zobaczysz Harry'ego. Zobaczyć jego idealny uśmiech i słodkie dołeczki. Chciałaś pocałować te delikatne, różowe usta, chciałaś wtulić się w jego ciepłe ciało i duże mięśnie. Czułaś, że jesteś podniecona, kiedy po prostu myślałaś o nim i jego idealności. Mieli wrócić za kilka dni. Nie mogłaś się doczekać aż zobaczysz go znowu. Przytulić go i pocałować jak jeszcze nigdy!
Był piątek, jutro nie musiałaś iść do szkoły, więc postanowiłaś obejrzeć jakiś horror. Twoje mieszkanie było zimne i puste, tęskniłaś za czuciem Harry'ego obok siebie. Nie byłaś osobą, którą łatwo było przestraszyć, więc lubiłaś dobrą próbę sił. Owinęłaś się w koc i zgasiłaś wszystkie światła, by zrobić to straszniejsze*.
Film nadal nie zdołał cię przestraszyć, więc postanowiłaś pójść do kuchni po lody. Usłyszałaś jakieś odgłosy w salonie. "Kto to?" zapytałaś spokojnie, ale czułaś dreszcze na plecach. "Jest tu kto?" zapytałaś ponownie, nie otrzymałaś odpowiedzi.
Z lodami mocno trzymanymi w ręku, ostrożnie szłaś do salonu, rozglądałaś się do okoła, ale nie zobaczyłaś nikogo. "Proszę...nie strasz mnie.. Jeżeli ktoś tu jest...proszę.. powiedz coś" lekko krzyknęłaś, czułaś, że boisz się coraz bardziej z każdą sekundą. Nadal żadnej odpowiedzi.
"Halo?" powiedziałaś drżącym głosem. Nagle ktoś złapał cię od tyłu, zakrywając ci usta dłonią. Krzyczałaś i wymachiwałaś rękoma w panice, powodując, że lody wylądowały na podłodze.
Silne ręce objęły cię mocno, nie pozwalając ci uciec. Chciałaś krzyczeć, ale duża dłoń zasłaniająca twoje usta, nie pozwalała ci. "Ciiiiiii" krzyknął ktoś donośnym głosem. Chłopak, nie mężczyzna. Zaczął związywać twoje dłonie jakimś sznurem. Kiedy zabrał dłoń z twoich ust, aby cię związać, wykorzystałaś to i krzyknęłaś, "PRZESTAŃ! PUŚĆ MNIE!" Nie okazał żadnej litości wobec ciebie i zawiązał chustę na twoich oczach, co spowodowało, że przestałaś co kolwiek widzieć. Podniósł cię i gdzieś zaniósł.
Podczas gdy cię niósł, cały czas krzyczałaś i wierzgałaś nogami, aby wydostać się z jego mocnego uścisku. "USPOKÓJ SIĘ!" krzyknął na ciebie donośnym głosem.
"PUŚĆ MNIE! PUŚĆ MNIE!" krzyknęłaś i poczułaś jak twoje oczy robią się mokre. Czy on chciał cię zabić? W końcu zrozumiałaś co te straszne filmy, w rzeczywistości zrobiły twojej wyobraźni. Nagle zostałaś rzucona i wylądowałaś na czymś miękkim i znajomym. Na łóżku?
*zrobić to straszniejsze- chodzi tutaj o zrobienie strasznego nastroju
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No! Więc mamy część pierwszą! Następną część (i ostatnią) dodam jutro :D Życzę wszystkim miłej nocy ponieważ jest już 2:13 ;) Miłego czytania!
Liam
(Twoja perspektywa)
"Hej kochanie. Kolacja na dzisiejszy wieczór już gotowa." obwieścił Liam, kiedy odpowiedziałam na jego późny popołudniowy telefon.
"Oh. No okej. Więc zacznę się przygotowywać." odpowiedziałam mu, i zanim powiedział do widzenia, zakończyłam połączenie. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że miałam tylko 2 godziny na przyszykowanie się, zanim Liam przyszedłby po mnie o ósmej.
Szybko pobiegłam do swojego pokoju i zaczęłam szukać w mojej szafie czegoś wyjątkowego, albo odpowiedniego do ubrania na randkę. Wybrałam czerwoną sukienkę i zastanawiałam się nad odpowiednimi butami. Wysokie szpilki czy nie? Ah, co do cholery.
Po ubraniu sukienki i butów, stanęłam na przeciwko lustra i spojrzałam na swoje odbicie. Wciąż muszę zrobić fryzurę i makijaż.
Po godzinie eksperymentowania, skończyłam. Zrobiłam sobie falowane włosy i jasny makijaż*.
Punktualnie usłyszałam dźwięk samochodu Liam'a, więc wzięłam swoją torebkę. Szybko podbiegłam do drzwi, ale zanim nacisnęłam klamkę przypomniałam sobie, że czegoś zapomniałam. Mój telefon! Gdzie na całej kuli ziemskiej może znajdować się mój telefon?!
Zaczęłam poszukiwania w salonie i zobaczyłam, że mój telefon leżał na kanapie. "Boże, czemu szukanie ciebie zajęło mi tak dużo czasu?" powiedziałam do siebie, biorąc telefon.
Pociągnęłam za klamkę i zobaczyłam Liam'a machającego do mnie, z wielkim uśmiechem znajdującym się na jego twarzy, kiedy szłam po podjeździe. Spojrzałam na niego i się uśmiechnęłam. Ukłoniłam się lekko jako podziękowanie za otworzenie drzwi samochodu, abym mogła do niego wsiąść. Pociągnęłam za pasy bezpieczeństwa i zapięłam je.
Kiedy odpalił silnik, pierwsze o co zapytałam, było dokąd jedziemy. Oczywiście nie odpowiedział mi. Nie odpowiedziałby mi nawet jeżeli zadawałabym to pytanie cały czas. Więc poddałam się.
Kiedy dojechaliśmy do bardzo luksusowej restauracji, patrzyłam na nią z podziwem. Nigdy wcześniej nie byłam w tak luksusowym miejscu. Wtedy poczułam, że moje serce bije szybciej niż wcześniej, a dłonie zaczynają się pocić. Byłam zdenerwowana. To była moja pierwsza randka -na prawdę- a moim partnerem był Liam Payne. Kto do fudge cakes** nie byłby zdenerwowany?!
Weszliśmy do środka i usiedliśmy przy stoliku dla dwojga. Wtedy zapadła między nami niezręczna cisza. Chcielibyśmy zadać jakieś logiczne pytanie od czasu do czasu. Niestety żadne z nas nie wiedziało co powiedzieć, lub o co zapytać.
"Czemu wyglądasz na bardzo zdenerwowaną?" zapytał Liam.
"Ja..więc..." powiedziałam niepewnym głosem. Powinnam mu powiedzieć? A jeśli zacznie się ze mnie śmiać? Co by się stało?
"Proszę, nie wahaj się przy mnie" powiedział słodkim głosem.
"To moja pierwsza randka" przyznałam się, oczekując aż zacznie się ze mnie śmiać. I najgorsze się wydarzyło. Śmiał się ze mnie. Ale zanim się zezłościłam, on powiedział,
"To co, że to jest twoja pierwsza randka? Mam na myśli, że po prostu jemy ze sobą kolację, tak jak robiliśmy kiedy byliśmy najlepszymi przyjaciółmi."
"To jest inne.." powiedziałam nieśmiało i spojrzałam na mój prawie pusty talerz.
"Nie bądź nieśmiała kochanie. Po prostu bądź sobą." powiedział słodkim tonem.
Kiedy skończyliśmy jeść, w restauracji zaczęła lecieć jakąś piosenka, więc Liam podał mi swoją dłoń, mówiąc "Zatańczysz ze mną?"
Zaśmiałam się do siebie, co spowodowało, że Liam spojrzał na mnie swoimi brązowymi oczami, i powiedziałam,
"Zabrzmiałeś jak Troy Bolton w High School Musical." Uśmiechnął się do mnie i powiedział,
"Więc bądź moją Gabriellą"
Podał mi swoją dłoń jeszcze raz, a ja ją uścisnęłam. Przetańczyliśmy cały wieczór w swoich ramionach.
*jasny makijaż- tutaj chodziło bardziej o delikatny makijaż
**fudge cakes- jest to ciasto podobne do naszego pospolitego murzynka
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Długość imaginów nie zależy ode mnie!! Mam nadzieję, że się podoba :) Oto link do oryginału http://www.wattpad.com/9915814-one-direction-imagines-first-date#.Uhe5AqwSolI
(Twoja perspektywa)
"Hej kochanie. Kolacja na dzisiejszy wieczór już gotowa." obwieścił Liam, kiedy odpowiedziałam na jego późny popołudniowy telefon.
"Oh. No okej. Więc zacznę się przygotowywać." odpowiedziałam mu, i zanim powiedział do widzenia, zakończyłam połączenie. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że miałam tylko 2 godziny na przyszykowanie się, zanim Liam przyszedłby po mnie o ósmej.
Szybko pobiegłam do swojego pokoju i zaczęłam szukać w mojej szafie czegoś wyjątkowego, albo odpowiedniego do ubrania na randkę. Wybrałam czerwoną sukienkę i zastanawiałam się nad odpowiednimi butami. Wysokie szpilki czy nie? Ah, co do cholery.
Po ubraniu sukienki i butów, stanęłam na przeciwko lustra i spojrzałam na swoje odbicie. Wciąż muszę zrobić fryzurę i makijaż.
Po godzinie eksperymentowania, skończyłam. Zrobiłam sobie falowane włosy i jasny makijaż*.
Punktualnie usłyszałam dźwięk samochodu Liam'a, więc wzięłam swoją torebkę. Szybko podbiegłam do drzwi, ale zanim nacisnęłam klamkę przypomniałam sobie, że czegoś zapomniałam. Mój telefon! Gdzie na całej kuli ziemskiej może znajdować się mój telefon?!
Zaczęłam poszukiwania w salonie i zobaczyłam, że mój telefon leżał na kanapie. "Boże, czemu szukanie ciebie zajęło mi tak dużo czasu?" powiedziałam do siebie, biorąc telefon.
Pociągnęłam za klamkę i zobaczyłam Liam'a machającego do mnie, z wielkim uśmiechem znajdującym się na jego twarzy, kiedy szłam po podjeździe. Spojrzałam na niego i się uśmiechnęłam. Ukłoniłam się lekko jako podziękowanie za otworzenie drzwi samochodu, abym mogła do niego wsiąść. Pociągnęłam za pasy bezpieczeństwa i zapięłam je.
Kiedy odpalił silnik, pierwsze o co zapytałam, było dokąd jedziemy. Oczywiście nie odpowiedział mi. Nie odpowiedziałby mi nawet jeżeli zadawałabym to pytanie cały czas. Więc poddałam się.
Kiedy dojechaliśmy do bardzo luksusowej restauracji, patrzyłam na nią z podziwem. Nigdy wcześniej nie byłam w tak luksusowym miejscu. Wtedy poczułam, że moje serce bije szybciej niż wcześniej, a dłonie zaczynają się pocić. Byłam zdenerwowana. To była moja pierwsza randka -na prawdę- a moim partnerem był Liam Payne. Kto do fudge cakes** nie byłby zdenerwowany?!
Weszliśmy do środka i usiedliśmy przy stoliku dla dwojga. Wtedy zapadła między nami niezręczna cisza. Chcielibyśmy zadać jakieś logiczne pytanie od czasu do czasu. Niestety żadne z nas nie wiedziało co powiedzieć, lub o co zapytać.
"Czemu wyglądasz na bardzo zdenerwowaną?" zapytał Liam.
"Ja..więc..." powiedziałam niepewnym głosem. Powinnam mu powiedzieć? A jeśli zacznie się ze mnie śmiać? Co by się stało?
"Proszę, nie wahaj się przy mnie" powiedział słodkim głosem.
"To moja pierwsza randka" przyznałam się, oczekując aż zacznie się ze mnie śmiać. I najgorsze się wydarzyło. Śmiał się ze mnie. Ale zanim się zezłościłam, on powiedział,
"To co, że to jest twoja pierwsza randka? Mam na myśli, że po prostu jemy ze sobą kolację, tak jak robiliśmy kiedy byliśmy najlepszymi przyjaciółmi."
"To jest inne.." powiedziałam nieśmiało i spojrzałam na mój prawie pusty talerz.
"Nie bądź nieśmiała kochanie. Po prostu bądź sobą." powiedział słodkim tonem.
Kiedy skończyliśmy jeść, w restauracji zaczęła lecieć jakąś piosenka, więc Liam podał mi swoją dłoń, mówiąc "Zatańczysz ze mną?"
Zaśmiałam się do siebie, co spowodowało, że Liam spojrzał na mnie swoimi brązowymi oczami, i powiedziałam,
"Zabrzmiałeś jak Troy Bolton w High School Musical." Uśmiechnął się do mnie i powiedział,
"Więc bądź moją Gabriellą"
Podał mi swoją dłoń jeszcze raz, a ja ją uścisnęłam. Przetańczyliśmy cały wieczór w swoich ramionach.
*jasny makijaż- tutaj chodziło bardziej o delikatny makijaż
**fudge cakes- jest to ciasto podobne do naszego pospolitego murzynka
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Długość imaginów nie zależy ode mnie!! Mam nadzieję, że się podoba :) Oto link do oryginału http://www.wattpad.com/9915814-one-direction-imagines-first-date#.Uhe5AqwSolI
Cześć!
Jest
to mój drugi blog. Postanowiłam go założyć, ponieważ od pewnego czasu
znajduję ciekawe historie tzw. Imaginy o One Direction. Jednak historie
te są pisane w języku angielskim więc postanowiłam podjąć się próby i
zacząć je tłumaczyć! Jako iż znam język angielski bardzo dobrze nie
będzie to tłumaczone w google tłumaczu hahaha. Jeżeli macie jakieś
ciekawe historie i chcielibyście abym je przetłumaczyła napiszcie link w
komentarzu. Mam nadzieję, że blog się wam spodoba :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
